Swoją pracę mogę wykonywać wszędzie – wywiad Radia Jantar z Abelardem Gizą

m-833x474

Założyciel nieistniejącego już kabaretu Limo, reżyser, satyryk. Abelard Giza niedawno odwiedził Koszalin, aby przetestować w klubie Kawałek Podłogi swój nowy program pn. Ludzie ściągajcie kapelusze. Ze znanym komikiem rozmawiają reporterzy Radia Jantar Agnieszka Lamczyk i Patryk Górecki. 

www.radiojantar.koszalin.pl

Pierwsze pytanie na przełamanie lodów. Skąd taki pomysł na pseudonim artystyczny – Abelard Giza?

Nie, no nie wierzę. Pomyśl. Skąd, może być taki pseudonim? Zapytajcie moich rodziców.

Spodziewaliśmy się takiej właśnie odpowiedzi. To Twój nie pierwszy raz w Koszalinie. Jak postrzegasz to miasto? Co Ci się w nim podoba, a co nie?

W Koszalinie podoba mi się to, że? bywam tu krótko. (śmiech) Nie, żartuje. Ciężko mi jest ocenić w ogóle Koszalin tak naprawdę. Faktycznie kilka razy byłem, ale? ale na krótko, bo wpadam właściwie, robię próbę, później występ i wyjeżdżam. Było tak, że parę raz  jak byliśmy z kabaretem Limo, to byliśmy tu z dwa, trzy dni, bo był ten festiwal kabaretów w Koszalinie, więc byliśmy tam gośćmi tak z dwa razy, więc wtedy na dłużej zawitaliśmy. Byłem też raz na festiwalu filmowym tutaj, a tak to? no lubię tutaj być, bo mi się to kojarzy z jakimś fajnym wypadem, z fajną widownią, fajny kontakt zawsze tutaj mam z widzami i lubię tutaj występować. Mam tutaj dwóch bardzo zaprzyjaźnionych ziomów: Jacka Stramika i Darka Gadowskiego. Oni tu mają swoją scenę regularnie, zapraszają komików do Koszalina, więc ta widownia robi się coraz bardziej wyrobiona, taka otwarta i wyluzowana. Także, ja mam same dobra skojarzenia z Koszalinem.

Mówiąc stand-up, 9/10 osób pomyśli sobie Abelard Giza. Co sprawiło, że jesteś tak utożsamiany z tym pojęciem?

To, że ludzie nie bardzo wiedzą co to jest stand-up, więc jak im jakaś gazeta, czy jakiś program kabaretowy przedstawia stand-up to mogą to tak kojarzyć.  Stand-up jednak jest tak szerokim i chłonnym pojęciem, że warto sobie go rozszerzać. Ja, jakby to była moja mikro misja, że jak ktoś już zahaczy mnie i gdzieś tam zobaczy i kojarzy gdzieś ze stand-up?em, to jak mogę prywatnie, czy też na scenie, też mówię, że jest wielu komików, wiele rzeczy które warto obejrzeć, żeby w ogóle liznąć ten temat. To jest 60 lat tradycji na zachodzie i nie tylko, więc istnieje tysiące komików i tysiące programów, które warto obejrzeć.

Jesteś osobą niesamowicie kreatywną, o czym świadczą Twoje występy. Skąd bierzesz pomysł na swoje monologi?

No z życia no. Z rozmowy z radiowcami. Przecież zaraz po tym jak się rozstaniemy, zaraz coś wymyślę o Waszej dwójce. Nie, właściwie mój program, nie wiem czy dzisiaj będziecie na występie czy nie, ale jak kiedyś będziecie mogli zobaczyć, to mam wrażenie, że wszystko to co siedzi mi w głowie, to co mnie spotyka na co dzień, to co siedzi mi teraz w sercu, z czym się zderzam aktualnie, to wszystko ma odzwierciedlenie w moich występach. Mówię tam o swojej rodzinie, o swoich jakichś obawach, o swoich radościach, o tym co mnie dotyka na zewnątrz, jakby globalnie, jeśli chodzi o świat i to co się dzieje w Polsce i to co się dzieje u mnie w domu, to bardzo dużo przerzucam przez siebie.

Do kogo adresowane są Twoje występy? Czy jest jakiś przedział wiekowy Twoich odbiorców? Czy trzeba być pełnoletnim? Czy trzeba mieć jakąś dojrzałość emocjonalną lub doświadczenie życiowe?

No na pewno fajnie być pełnoletnim, albo przynajmniej być pełnoletnim mózgowo, tzn. na tyle wyluzowanym i dojrzałym, że po pierwsze nie będzie się człowiek obruszał na różne zwroty których używam, które są powszechnie uznawane za wulgarne. Jak powiedziałem wcześniej, mówię przez siebie i dużo mnie jest w tych występach, więc zawsze najfajniej, jak jest to ktoś, kto jest mi przykładowo bliski wiekowo, czy też bliski doświadczeniem. Ja jestem teraz młodym tatą i o tym też mówią, więc jeśli ktoś ma 16 lat i ogląda mój monolog o mojej córce, to on pewnie się bardziej nudzi, niż ktoś, kto jest w moim wieku i myśli -?ja, no dokładnie, tak mam?. Staram się też swoje występy konstruować tak, żeby dla każdego coś było, znaczy nie interesuje mnie widz za każdą cenę każdy. Raczej trzeba być bliżej mnie, moich poglądów, światopoglądu itd., żeby się dobrze bawić. Próbuję też tak skonstruować te żarty, to co mówię, żeby nie było to nudne dla kogoś kto nie ma dziecka, tylko żeby dostawał jakąś ogólną sytuację, czy obraz,  nie jest też tak, że przez godzinę gadam o swoim dziecku, żeby Ci ludzie którzy nie mają dzieci też mogli przyjść i się pobawić.

Z zapowiedzi dzisiejszego występu czytamy, że jest to test rzeczy stworzonych w domowym zaciszu, czy to znaczy, że do tej pory tworzyłeś swoje skecze i zmieniłeś swój styl?

Nie, nie, nie, nie? Myślę, że ten zapis był, bo? w sumie sam nie wiem, ale ja zawsze tworzę w domowym zaciszu, chociaż nie inaczej to też źle powiedziałem. Raczej chyba nie mam jednej metody, zeszły program ?Proteus Vulgaris? pisałem między czwartą, a szóstą rano bo tylko wtedy mogłem poświęcić czas na pisanie. Teraz tego czasu było trochę więcej. Skupiłem się i napisałem materiał w półtora tygodnia.  Wyrzuciłem z siebie wszystko co czułem. Często jest też tak, że coś zobaczę w trasie, albo muszę coś przepracować jak nie wiem, dzisiaj jechałem, słuchałem swojego występu z wczoraj z Gdańska, bo chciałem zobaczyć co musze poprawić, co muszę zrobić lepiej. Mam to szczęście, że tą pracę mogę wykonywać wszędzie, wystarczy mi kawałek kartki, długopis czy nawet telefon i zapisuje już jakieś rzeczy, więc mogę to robić w pociągu, w samochodzie, w domowym zaciszu, albo w knajpie, gdziekolwiek.

Nazwałeś swój program „ludzie trzymajcie kapelusze”, skąd ta nazwa? Czy kapelusze będą nam spadać ze zbyt dużej dawki śmiechu? Czy ze słabych żartów?

Tego już nie wiem co komu będzie spadać wcześniej, ja nazwę programu tłumaczę gdzieś w programie, nie do końca chcę teraz to zdradzać, żeby się przekonać zapraszam serdecznie.

Od jakiegoś czasu wynurzył się nowy nurt stand-upu jakim jest roast czyli wyzwanie drugiej osoby, siebie również. Co sądzisz o roastach bo też tam występujesz?

To dość skrótowa definicja roasta ale jakby no wiadomo o co chodzi. Dla mnie roast jest o tyle fajnym wydarzeniem, bo moim zdaniem ma energię jakby jednego rodzaju, ja nie potrafię tego różnicować. Biorąc udział w dwóch, trzech roastach, to potrzebuje dłuższej przerwy, żeby znaleźć jakąś świeżość w tym. Roast jest o tyle fajny, że kiedy pojawiają się na nasz temat, twój temat, mój temat, czyjkolwiek, osoba ta jest roastowana, to zazwyczaj w tych żartach jest ziarenko prawdy na nasz temat. Ja na przykład w swoim roascie, który miałem w Warszawie parę lat temu, jak posłuchałem na swój temat, oczywiście, część rzeczy mnie rozśmieszyła, ale była tam też jakaś grupa żartów, która dała mi do myślenia i wiedziałem, że gdzieś w tym wszystkim jest jakaś krytyka mnie. Naturalnie bardzo słuszna, szczera i fajna, bo przeprowadzona przez moich przyjaciół czy ludzi których szanuje i zawsze warto sobie wyciągać wnioski z takiej krytyki. Dzięki temu możemy się zmieniać, ulepszać, poprawiać. Dzisiaj też przyjeżdżam do Was na testy, wcześniej też testowałem to w paru innych miejscowościach i szukam dziur, szukam miejsc, gdzie coś nie działa jeszcze, w którym coś trzeba poprawić. Wiadomo, ze tylko krytyczne uwagi mogą mi pomóc w tym, jak będzie wszystko super, to ja nic nie będę mógł ulepszyć. Ja lubię czy w roascie, czy w życiu prywatnym dobrą konstruktywną krytykę.

Jeszcze tylko ostatnie pytanie, czy jest szansa że zobaczymy kiedykolwiek kabaret Limo w starym, dobrym składzie?

Nie wiem, nie myślałem o tym nigdy. Teraz też nie mam zamiaru na razie, o tym myśleć i zobaczymy co się wydarzy, na razie się toczy jak się toczy i jest dobrze.

Dziękujemy bardzo za rozmowę.

Ciekawe? Skomnetuj to teraz.

Najnowsze artykuły na tuStudencie

matura-2017-jezyk-polski-tematy-arkusze-co-bylo_article

Matura czyli powodzenia przyszli studenci!

000000  No to zaczął się zaczęło! 🙂 ci którzy są już po maturach czyli studenci myślą teraz o Juwenaliach, ale mimo wszystko wspieramy [...]
17903873_767617806746277_5240810833202239430_n

39. Juwenalia w Koszalinie

110000  Kiedyś Tydzień Kultury Studenckiej,a dziś na 2 tygodnie przed ich rozpoczęciem niewiele wiemy co się na nich wydarzy. To co wiemy przekazujemy,a [...]
17505892_414071938942090_449344176_n

FuckUp Nights Koszalin #4 czyli porażki uczą!

100000  Po Wielkanocy czeka nas czwarta edycja Fuck Up Nights Koszalin (25.04.) Spotkałam się z Mateuszem Sudołem i Krzysztofem Głowackim, by zapytać co [...]